Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 20 listopada 2018, wtorek.  Imieniny: Edyty, Oktawiusza, Oktawii, Rafała

R E K L A M A













free counters


XVI DZIEŃ SPIECZONEGO BLIŹNIAKA



101 par przybyło 23 sierpnia 2014 r. do Czarnkowa na XVI już "Dzień Spieczonego Bliźniaka". I choć wcześniejsze prognozy straszyły deszczem i burzami, jak zawsze atmosfera była gorąca, zabawa wspaniała, a organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji.

Radosne świętowanie rozpoczęło się w samo południe na pl. Wolności zaproszeniem najmłodszych do wspólnej zabawy przez clowna Rupherta i jego asystentkę Rico. W powietrzu uniosło się konfetti i bańki mydlane, a przed sceną pląsano, śpiewano i zmagano się w konkursach. Po krótkim czasie do dzieci dołączyli dorośli, udowadniając że spontaniczne wyzwalanie pozytywnych emocji w żadnej mierze nie jest zależne od wieku. Międzypokoleniowe harce trwały niemal godzinę, aż do rozpoczęcia konkursu "Artystyczne deble", czyli prezentacji talentów bliźniaczych. Przed publicznością wystąpiło pięć duetów z piosenkami i recytacjami. Ciekawie zabrzmiały zwłaszcza dwa utwory, w których do popularnej muzyki wykonawczynie napisały własne słowa o bliźniakach i Czarnkowie. Zakończenie popisów wokalnych było sygnałem do wyjścia na scenę dla dzieci z zespołu tanecznego "Tip-Top" działającego pod kierunkiem Anny Machmar w Czarnkowskim Domu Kultury. Młodzi artyści zaprezentowali swój kunszt w trzech tańcach: "Lalki", "Toca - Toca" i "Walc Anastazja", do każdego, jak prawdziwi profesjonaliści, zmieniając garderobę. Podobnym do tancerzy skupieniem i elastycznością ciała wykazali się propagatorzy stosunkowo nowej, ale mającej już wielu przedstawicieli i fanów dyscypliny sportowej o nazwie freestyle football. Przemysław Mistrzak i Stanisław Kościelny wprawili widzów w podziw wyjątkowo widowiskowymi trikami związanymi z podbijaniem piłki nożnej. Obok prezentacji scenicznych atrakcję stanowiło kilka punktów rozlokowanych na terenie całego placu Wolności. Zwłaszcza najmłodsi przyozdabiali twarze najrozmaitszymi malunkami, pozowali do zdjęć z cierpliwym Jankiem z Czarnkowa lub pluszowymi maskotkami oraz trenowali refleks unikając strumieni wody w czasie spacerów po fontannie. Największym jednak przeżyciem, bez względu na wiek, wyzwalającym niesamowite ilości adrenaliny, była "przejażdżka" koszem zamocowanym na wysięgniku wozu strażackiego. Prawie wszystkie bliźnięta zobaczyły plac Wolności z lotu ptaka, a że widoczność była dobra, także nadnoteckie łąki i część "Szwajcarii Czarnkowskiej". Utracone podczas zabaw siły szybko regenerował hot-dog oraz smaczne jabłka, którymi z wiklinowego koszyka osobiście częstował sponsor - radny powiatowy Bogdan Tomaszewski.
Po wspólnym zdjęciu ruszyła parada uliczna pod nazwą "Bliźniaki przyszłością narodu", którą pilotował radiowóz policyjny. Uczestnicy niosąc transparenty: "Gdzie bliźniaków sześć, tam nie ma co jeść", "Bliźniak bliźniakowi oka nie wykole", "Bliźniaki wszystkich krajów łączcie się", w asyście Czarnkowskiej Orkiestry Dętej i zespołu pa-marsze "Magdalenki" paradnie przemaszerowali ulicami Czarnkowa do parku Staszica. Tam, na deskach amfiteatru, oficjalnego otwarcia imprezy dokonał burmistrz miasta Czarnków Franciszek Strugała. Później nastąpiła prezentacja bliźniąt, podczas której wyszło na jaw, która z par jest najstarsza, która najmłodsza, która przyjechała do Czarnkowa z najdalszego miejsca, a która właśnie w dniu imprezy obchodzi urodziny. Upominkami i kwiatami, które osobiście wręczył burmistrz miasta, wyróżniono Janinę Dukat i Stanisławę Nowakowską z Obornik, bliźniaczki które mają po 90 lat. Alicja i Grzegorz Łania z Czarnkowa, którzy były najmłodszymi uczestnikami festiwalu, otrzymali okazałe pluszaki, które ufundował i wręczył radny powiatowy Bogdan Tomaszewski. Amelia i Zuzanna Ziółkowskie z Mannheim (Niemcy) pokonały blisko 900 km, aby dotrzeć w sobotę do Czarnkowa. Urodziny obchodziły w tym dniu Barbara Kowalska i Anna Zamorska ze Złotowa, które odebrały list gratulacyjny i biżuterię przekazane przez posłankę na Sejm Marię Małgorzatę Janyska. Zakończenie prezentacji było sygnałem do wyjścia na scenę dla clowna Rupherta i Rico, którzy kontynuowali dobrą zabawę rozpoczętą na pl. Wolności. Głównym jej punktem było przyozdabianie fryzur kolorowymi farbami wszystkim chętnym, choć zdarzały się też "siknięcia" na głowy raczej niezdecydowanych. W czasie, gdy Ruphert operował sprayami, na scenie rozwiązano wcześniej ogłoszone konkursy: "Moda na bliźniaki" i "Z bliźniaczego albumu". W tym pierwszym przyznano cztery równorzędne wyróżnienia, a nagrody otrzymały: Roksana i Sandra Brokmann ze Strzelec, Klaudia i Ewelina Baran z Adolfowa, Natalia i Ewa Skórnickie z Wolkowa, Klaudia i Kinga Kamińskie z Nieporętu oraz Sylwia i Kaja Wróblewskie z Chodzieży. Natomiast w drugim z konkurów najwyżej oceniono zdjęcie Amielii i Mileny Kadzińskich z Poznania, a kolejne miejsca zajęli Kuba i Klaudia Kłoda ze Złotowa oraz Katarzyna i Joanna Skorupka z Gostynia. Najlepiej ubranych i fotogenicznych zastąpili w swojej drugiej odsłonie piłkarze, prezentując kolejne triki i zapraszając publiczność do wzięcia udziału w mini warsztatach. Kilku śmiałków przekonało się, że nawet wyglądająca na nieskomplikowaną sztuczka, wymaga wielu godzin treningu. Emocje sportowe na konkursowe zamieniło ogłoszenie wyników wcześniejszej rywalizacji "Artystycznych debli". Nagrodę oraz możliwość prezentacji na dużej scenie zdobyły Aleksandra i Paulina Bartoszek ze Szczecina. Dziewczyny, dzięki obecności na wcześniejszych czarnkowskich festiwalach, zadebiutują niedługo na planie serialu "Świat według Kiepskich". Gdy ucichły dźwięki muzyki trzy pary zmierzyły się w konkursie "Co dwie głowy, to nie jedna", który polegał na dokańczaniu przysłów i tytułów filmów. Pomimo niezgodnych z regulaminem podpowiedzi z widowni, konkurs udało się przeprowadzić i wyłonić zwycięzców. Najlepiej uzupełniały się Dorota Balik z Bydgoszczy i Małgorzata Siedlecka z Legnicy, a kolejne miejsca zajęły Patrycja i Magdalena Kaniewskie z Pobiedzisk oraz Katarzyna i Joanna Skorupka z Gostynia. Kolejny blok należał do artystów, którzy swój talent taneczny i wokalny rozwijają w Czarnkowskim Domu Kultury pod okiem instruktorów Anny Machmar i Michała Górznego. W sześciu odsłonach zaprezentowali się tancerze z grupy "Hokus - Pokus", natomiast po dwie piosenki zaśpiewali Karena Szeląg i Tomasz Czarnecki. Następnie na scenę weszli chętni do popisania się wiedzą o głównym sponsorze imprezy - firmie Dora Metal. Pytania nie były zbyt trudne, choć nie obyło się bez małych potknięć. Punktacja końcowa była zróżnicowana, ale naturalnie nagrodzono wszystkich startujących. Te zmagania nieco podgrzały atmosferę, ale do czerwoności rozgrzały ją wyniki konkursu "Jak dwie krople wody". Okazało się, że za najbardziej podobną parę uznano Roksanę i Sandrę Brokmann z przypisanym numerem 9. Zwyciężczynie do Strzelec zabrały rowery i pluszaki ufundowane przez Bank Spółdzielczy w Czarnkowie. Drugie miejsce i tablety od Wielkopolska SKOK przypadły Marice i Nadii Zabrockim z Tymienia, a kosze pełne smakołyków od Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Czarnkowie odjechały do Gostynia z Katarzyną i Joanną Skorupka. Po emocjach konkursowych nastąpiła nie mniej emocjonująca licytacja piłki nożnej z podpisami wszystkich zawodników "Lecha" Poznań, ufundowanej przez "Akademię Piłkarską Reissa". Piłkę, której cenę wywoławczą ustalono na 100 zł, ostatecznie za... 1100 zł nabyła wiceprezes OSM Czarnków Zofia Just. Piłka powędruje do wnuków pani wiceprezes, natomiast pieniądze zasilą konto Stowarzyszenia Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych z Połajewa.
Wreszcie na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru, czyli zespół "Pectus". Wybór nie był przypadkowy, ponieważ grupę tworzą bracia Szczepanikowie i są wśród nich bliźnięta. Członkowie kwartetu, a zwłaszcza wokalista, energicznie zachęcali do wspólnej zabawy publiczność, która oczywiście zaproszenie przyjęła. Refren "Barcelony" śpiewali wszyscy, wielu na stojąco. Jak się okazało bracia są nie tylko profesjonalnymi, ale również wesołymi, otwartymi i przyjaznymi muzykami. Po występie do ostatniego fana podpisywali bliźniacze identyfikatory, specjalne kartki, a nawet płyty oraz chętnie pozowali do zdjęć. Dodatkowo, podczas imprezy w parku Staszica, działały kramy gastronomiczne, stragany z zabawkami oraz szereg dmuchanych zamków i zjeżdżalni dla najmłodszych. Szczególnie oblegany był basen, w którym można było popływać mini motorówką lub spróbować utrzymać równowagę wewnątrz wypełnionej powietrzem kuli. Dzień pełen wrażeń zakończyła konsumpcja pieczonych w ognisku "pyr" i zabawa taneczna pod gwiazdami, na której przygrywał zespół "Hazard".
Marcin Małecki













































Fot. Marcin Małecki

Ładuję plik...

Ładuję plik...

Plakat
Tak było w zeszłym roku
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.