Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 3 marca 2021, środa.  Imieniny: Danieli, Fryderyka, Hieronima, Kingi

R E K L A M A



free counters


CZARNKOWSKIM SZPITALEM RZĄDZI KOBIETA



O obecnej kondycji oraz przyszłości czarnkowskiego szpitala z dyrektorem Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Czarnkowie Bożeną Sadowską rozmawia Marek Ambicki.

Minęło już ponad dwa miesiące od objęcia przez panią funkcji dyrektora Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Czarnkowie. Wcześniej, w tej samej jednostce, pełniła pani funkcję głównej księgowej więc zagadnienia związane z funkcjonowaniem lecznicy nie były niczym nowym. Jednak bycie pracownikiem i kierowanie placówką, to dwa zupełnie inne stanowiska, obowiązki i zadania. Czy okres adaptacji jest już za panią?

- Myślę, że tak. Chociaż jak pan sam powiedział, inne stanowisko to inne zagadnienia i obowiązki.

Poza tym mówią, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

- Tak, to prawda. Kierując zakładem często zmuszeni jesteśmy do podejmowania decyzji, nie do końca akceptowanych przez pracowników. Wynika to głównie z tego, że nie wszyscy są w posiadaniu pełnych informacji o zakładzie, którymi dysponuje kierownictwo. Dlatego pracownicy muszą mieć do dyrektora zaufanie i wierzyć, że podejmowane przez niego decyzje nie są przeciwko nim, lecz w dobrej wierze i w ich interesie.

Czy nie sprawia pani trudności wydawanie poleceń służbowych osobom, które jeszcze dwa miesiące wcześniej były koleżankami i kolegami?

- Relacje między nami, nie zmieniły się. Te osoby w dalszym ciągu pozostały moimi kolegami i koleżankami, z którymi przepracowałam w szpitalu 15 lat. To prawda, że zarówno jedna jak i druga strona musi się trochę przestawić. Zdaję sobie sprawę, że pomimo koleżeńskich relacji muszę być osobą wymagającą, z kolei załoga musi traktować mnie poważnie. Myślę, że z biegiem czasu to się unormuje i dla nikogo nie będzie stanowiło żadnego problemu. Przed objęciem stanowiska dyrektora szpitala, Zarząd Powiatu postawił przede mną dwa zadania. Po pierwsze zrobić wszystko aby ten szpital istniał i dobrze funkcjonował, a po drugie miałam spowodować, by fala hejtu w mediach społecznościowych odwróciła się. Wiem, że publikowanie negatywnych opinii odbywało się również za przyczyną naszych pracowników i to jest dla mnie bardzo przykre. Zawsze wpajano mi znaną zasadę, żeby "nie s...do własnego gniazda". Niestety, nie wszyscy stosują tę zasadę.

Od czego rozpoczęła pani swoje działania po objęciu funkcji dyrektora?

- Przeprowadziłam rozmowy z wszystkimi grupami zawodowymi, by ich przekonać, że to nie jest koniec szpitala w Czarnkowie, że będziemy istnieli. Muszę powiedzieć, że były to bardzo wyczerpujące rozmowy. Musiałam im uświadomić, że mamy przychylność władz samorządowych, NFZ i że wszystko zależy tylko od nich. Mam ogromny problem z pozyskaniem kadry lekarskiej. W tej chwili jest to dla mnie tak trudne, jak zdobycie Mont Everest. To efekt fali pomówień, który swoim zasięgiem przekroczył granice województwa. Zdaję sobie sprawę, że zaufanie pacjentów trzeba systematycznie odbudowywać. To jest prawdziwe wyzwanie i tylko nasza postawa może to zmienić.

A może pracownicy szpitala i pacjenci mają już dosyć tych obiecanek ze strony władz i kolejnych dyrektorów? Może nie wierzą w obietnice nowego starosty, bo przez szereg lat jego poprzednicy obiecywali wprowadzić szereg zmian zarówno w czarnkowskim, jak i trzcianeckim szpitalu, by nie konkurowały ze sobą, lecz współpracowały. I co? W dalszym ciągu jest tak, jak było.

- To nie do końca tak. Ja wiem, że wszyscy chcieliby aby zmiany następowały szybko, najlepiej natychmiast. Niestety, to tak nie działa. Od dwóch miesięcy uczestniczę w rozmowach z NFZ, mających na celu sprofilowanie działalności szpitali naszego powiatu. Według wszystkich znaków na niebie i ziemi będzie w ten sposób, że czarnkowski szpital stanie się placówką przyjmującą głównie pacjentów planowych, a szpital w Trzciance będzie ostro dyżurującym.

Proszę więc wyjaśnić naszym Czytelnikom te dwa pojęcia: szpital planowy i ostro dyżurujący. Szpital planowy przyjmuje pacjentów w konkretnym celu w zaplanowanym czasie (data przyjęcia do szpitala ustalana jest z wyprzedzeniem), a ostro dyżurujący przyjmuje wszystkich pacjentów. Co więc się zmieni w czarnkowskiej jednostce?

- W Czarnkowie zostanie z dniem 01.04.2020 roku zamknięty oddział neonatologiczny i położniczy, czyli nie będą się odbywały porody. Nie znaczy to wcale, że w nagłych przypadkach nie przyjmiemy rodzącej kobiety. Oczywiście przyjmiemy, pomożemy urodzić i przekażemy ją z dzieckiem do szpitala w Trzciance lub np. w Pile. Będzie funkcjonował oddział ginekologiczny, połączony z chirurgią aby ograniczyć koszty. Uruchomiona zostanie tzw. ginekologia jednego dnia, czyli będą wykonywane drobne zabiegi ginekologiczne, gdzie do dyspozycji będzie 15 łóżek. Chirurgia będzie planowana, będzie również uruchomiony zakres ortopedyczny taki, jak był do tej pory w Trzciance. W nowym układzie, Trzcianka przejmie od nas oddział położniczy i neonatologię. Oczywiście będą funkcjonowały wszystkie poradnia "K" oraz oddział dziecięcy z 15-17 łóżkami oraz powstanie na jednym piętrze interny Zakład Opiekuńczo Leczniczy z paliatywem a na drugim pozostanie interna. Połączenie interny z paliatywem spotkało się z dużą aprobatą dyrektor NFZ. Cały czas działamy w kierunku obniżenia kosztów. Nastąpi likwidacja OIOM-u, ale zostanie anestezja zabezpieczająca funkcjonowanie zarówno chirurgii, ginekologii jak i zabiegów ortopedycznych na dwóch salach operacyjnych.

Wprawdzie szpital nie jest przedsiębiorstwem produkcyjnym, ale nie może generować strat.

- To prawda. Nie chodzi o to abyśmy osiągali wielkie zyski, ale też nie możemy przynosić strat. Powinniśmy jednak zabezpieczyć naszym mieszkańcom podstawową opiekę zdrowotną. Zabiegam o uruchomienie usług okulistycznych, ale z pewnością nie będzie to w najbliższym okresie. Podpisana jest też umowa z uczelnią w Pile polegająca na kształceniu kadr medycznych, a ścisłe rehabilitantów. Mamy doktora Błażeja Ciesielczyka, który wyraził zgodę na nadzór, a będzie się to odbywało po godz. 15.00. W przyszłości być może uda się uzyskać zgodę NFZ na uruchomienie rehabilitacji.

To usługa, która raczej nie przynosi strat.

- Nie ukrywam, że musimy na szpital patrzeć również od strony ekonomicznej. Mamy długi i trzeba je przecież spłacać. Nie jest niczym przyjemnym odbieranie telefonów od wierzycieli i wieczne tłumaczenie się. Koszty obsługi kredytu zaciągniętego w firmie Magellan są ogromne. Powiat pracuje nad tym, aby nasze zobowiązania przenieść do banku, co w konsekwencji będzie nas znacznie mniej kosztować.

Wróćmy do odzyskiwania zaufania pacjentów przez czarnkowski szpital. Tajemnicą Poliszynela jest, że nadal pracują tu osoby, co do których pacjenci nie mają zaufania. Obiecywany przez kolejnych dyrektorów ład personalny, do dzisiaj nie nastąpił.

- Tak, wiem o tym. Nie chcę tego robić w sposób drastyczny. Są osoby, którym kończą się umowy o pracę i z pewnością nie zdecydujemy się na ich przedłużenie. Są też osoby, które będą musiały przyjąć dodatkowe obowiązki, a w przypadku odmowy po prostu pożegnamy się. Nie dopuszczę do takiej sytuacji, aby ktokolwiek szantażował mnie odejściem. W tej chwili wraca kierownik oddziału pediatrycznego, przyszli dwaj wspaniali stażyści i wierzę, że już w niedługim czasie uda się uzdrowić sytuację kadrową. Bo tu muszą pracować ludzie, którym zależy na pracy i na rzetelnym wykonywaniu obowiązków. Tak jak powiedziałam, nie chcę podejmować drastycznych posunięć, ale jak trzeba będzie, nie wycofam się. Większość załogi to świetni ludzie, z którymi aż chce się pracować. Niestety są i tacy, którzy przyzwyczajeni są do innego modelu pracy. Daję im czas, aby zmienili podejście do swoich obowiązków. Jeśli nie wykorzystają tego czasu, będziemy musieli się pożegnać.

Czyżby potrzeba było damskiej ręki, aby to wszystko uporządkować?

- Mam taką nadzieję. Najważniejsze, by nikt nie przeszkadzał, lecz starał się pomóc. Jeśli tak będzie to już za jakiś czas pracownicy z dumą będą mówić o pracy w czarnkowskim szpitalu, a pacjenci z całego regionu będą się leczyć w Czarnkowie.

Z całego serca tego życzę pani i całej załodze szpitala. Dziękuję za rozmowę.

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.