Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 20 kwietnia 2021, wtorek.  Imieniny: Agnieszki, Czesława, Lecha, Szymona

R E K L A M A



free counters


HISTORIA WYSOKICH LOTÓW



Zdobywca Pucharu Polski, Drużynowy Mistrz Polski, zdobywca trzech medali Mistrzostw Polski. Pasja ma różne oblicza. Z jakichś powodów pojawia się poświęcenie, wyznacza się cele i   dąży się do ich realizacji. O modelarstwie, wysokich lotach i niesamowitych sukcesach z mieszkańcem Lubasza Hubertem Niezborałą rozmawia Szymon Szwed.

Zacznę od gratulacji. Puchar Polski, Drużynowe Mistrzostwo Polski, indywidualne medale, to niesamowite! Jak się czujesz po takich sukcesach?

- Zmotywowany do dalszych treningów i pracy przy modelach.

Modelarstwo, skąd taka pasja, jak to się zaczęło?

- Jeszcze w szkole podstawowej kleiłem modele papierowe, potem ze względu na nadmiar obowiązków moja pasja troszkę wygasła. Cztery lata temu mój syn trafił na zajęcia z modelarstwa w MDK Trzcianka u instruktora Eugeniusza Umańskiego. Mały kleił modele papierowe na modelarni, a ja ze sklejki i podkładów pod panele modele RC. Jednak wszystko zaczęło się od zawodów halowych modeli wypuszczanych z ręki klasy F1N. Tam poznałem prezesa PKLM Ryszarda Lewandowskiego, który zaprosił nas na zawody modeli szybowców na lotnisku w Pile, gdzie zostałem trafiony i zatopiony. Holowałem kilka modeli i stwierdziłem, że też tak chcę, dodatkowo siedmioletniemu wówczas synowi Tymonowi nie szło wytłumaczyć, że jeszcze jest za mały, więc również również zaczął latać modelami F1A. Od dwóch lat w Pucharze Polski rywalizuje z chłopakami starszymi od siebie o osiem lat.

W cyklu rocznym odbywają się zawody rangi mistrzowskiej dedykowane drużynom, indywidualne starty, imprezy pokazowe. Co podlega ocenie w takiej rywalizacji?

- Zawody składają się zazwyczaj z pięciu kolejek lotów. W każdej kolejce należy wykonać lot, wyholować model na 50 metrowej lince, najlepiej na podany przed rozpoczęciem kolejki czas od dwóch do czterech minut lotu. Czas jest ustalany w zależności od panujących warunków: siła wiatru, naturalne ukształtowanie terenu wokół lotniska, zabudowania, drzewa, rzeki. Każdy model ma mechanizm zegarowy, który po zadanym czasie kończy lot zmieniając pozycję statecznika poziomego, bez tego model z całą pewnością by uciekł. Na wypadek ucieczki, każdy model jest opisany i ma nr telefonu do kontaktu, dla nas taki model to miesiące pracy. Na koniec zawodów liczy się sumę sekund lotu. Jeśli jest więcej niż jedna osoba posiadająca maksymalną liczbę sekund to wieczorem, jak wiatr przestaje wiać, wykonywane są dogrywki na sześć do dziesięciu minut lotu.

Od czego powinna zacząć się przygoda z modelarstwem?

- Polecałbym rozpocząć przygodę od zakupu i sklejenia modelu klasy F1N (tak zwany "rzutek"), oblot trzeba wykonać w hali lub na dworze w bezwietrznej pogodzie. Kolejny krok to udział w zawodach na przykład w MDK Trzcianka, organizowane są dwa razy w roku. Cena modelu to ok 20 zł, a czas spędzony z dziećmi i frajda z tego, że model naprawdę leci bezcenna.

Drużynowo reprezentujesz pilski klub, który od wielu lat należy do krajowej czołówki. Jak tam trafiłeś i jak popularne jest ta dyscyplina sportu?

- Jak już mówiłem dzięki mojemu synowi Tymonowi i jego uczestnictwu w halowych zawodach modeli szybowców w Trzciance, których współorganizatorem jest Pilski Klub Modelarzy Lotniczych. Zostałem zaproszony przez prezesa na kilka treningów, zabrali mnie na zawody i tak to się zaczęło. Co do popularności dyscypliny, to jak wszyscy wiemy z modelarni, które były zorganizowane praktycznie w każdym mieście, zostały tylko nieliczne. Dopiero od jakiegoś czasu lokalne władze zaczęły zauważać, że modelarnie bardzo rozwijają talenty dzieci i młodzieży. Ja startuję w dwóch klasach modeli szybowców F1A i F1A standard. F1A tu modele są wyposażone w komputery pokładowe serwa, czasami zdalne wyzwalanie lądowania nawet GPS do lokalizacji modelu. Z kolei F1A standard to klasa modeli bez rozbudowanej elektroniki, tu wprawny modelarz sam jest w stanie wykonać wszystkie elementy modelu i takim modelem startować w zawodach. W ostatnim czasie zaczyna pojawiać się coraz więcej nowych osób na zawodach. Na ostatnich, koło Dęblina, było ponad 40 osób startujących w klasie F1A pomimo aktualnej sytuacji epidemiologicznej.

Jakiś czas temu miało miejsce poważne zdarzenie, w wyniku którego odniosłeś kontuzję. Czy możesz nam o tym opowiedzieć?

- Na treningu przed zawodami w Broczynie koło Czaplinka, podczas holowania modelu 50 metrowym holem, pękła linka i zerwana końcówka uderzyła mnie prosto w prawe oko. Trafiłem do szpitala na 5 dni. Niestety oko nie reaguje jak wcześniej, ale widzę ostro, więc cieszę się, że nie straciłem oka.

Czy jest jakaś zabawna sytuacja związana z Twoją pasją?

- Może nie zabawna, ale ciekawa. Na zawodach model kolegi zawisł na drzewie na wysokości około 20 metrów. Po nieudanych próbach odzyskania modelu o pomoc poproszona została straż pożarna, a że nie było możliwości wjazdu na miejsce podnośnikiem koszowym, to strażacy postanowili wyciąć drzewo. Niestety podczas spadania nieoczekiwanie obróciło się o 180 stopni i spadając zniszczyło model.

Przykład idzie z góry, dzieci podzielają Twoje zainteresowania?

- Tak. Na zawody w Trzciance F1N jeździmy w troje: Klara, Tymon i ja, a raz nawet żona dała się namówić. A na zawody F1A Pucharu Polski i Mistrzostwa Polski, na które trzeba mieć licencje sportowe, jeździmy z Tymonem, Często towarzyszy nam również dziadek Tymona Andrzej, który pomaga nam przy startach i odzyskiwaniu modeli, które jak długo lecą, to daleko lecą, nierzadko ponad kilometr od startu do lądowania.

Jakie plany masz związane ze startami w najbliższym czasie?

- Wybieram się na zawody Pucharu Polski, które odbędą się 19 i 20 września w Podlodowie koło Dęblina oraz 16 października na finał Pucharu Polski w Częstochowie. Zimą natomiast będziemy budować kolejny model, może dwa na nowy sezon.

Dziękuję za rozmowę i imieniu wszystkich mieszkańców Lubasza gratuluję ogromnych sukcesów!

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.