Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria     Archiwum
Dzisiaj jest: 11 sierpnia 2022, czwartek.  Imieniny: Bernarda, Klary, Luizy, Włodzimierza, Zuzanny

R E K L A M A



free counters


URODZAJ NA DZIEWCZYNKI Z ZAPAŁKAMI



W ubiegły piątek odbyła się doroczna akcja charytatywna "Dziewczynki z zapałkami" oraz dokonano otwarcia bożonarodzeniowej szopki. Czarnkowianie okazali się hojni. Dla chorego Julianka zebrano ponad osiem tysięcy złotych. Czarnków przywitał Święta gorącym sercem.

Akcja "Dziewczynki z zapałkami" odbyła się po raz dwudziesty trzeci. Zbierano na różne cele i osoby. Zawsze były to akcje wspierające ludzi potrzebujących pomocy, tak w Polsce, jak i za granicą. Tegoroczną akcję wsparło wiele osób i instytucji. Pudełka zapałek ufundowała firma Dora Metal, ciepłą czekoladę dla wolontariuszy serwowała kawiarnia Kofeina, nad sprawną organizacją czuwali pracownicy Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie. Najważniejsi byli jednak w tym dniu darczyńcy. Mieszkańcy miasta okazali się bardzo hojni. W kilka godzin dla Julianka zebrano ponad osiem tysięcy złotych. Warto było. Julianek żyje niewiele ponad roczek z zespołem poważnych chorób, które wymagają drogiego, specjalistycznego leczenia. Czarnkowianie nie pozostali obojętni na jego los. Jak informowali wolontariusze z zapałkami, zrozumienie konieczności pomocy było powszechne. Towarzyszyliśmy zbierającym datki. Przez wiele godzin przemierzali ulice Czarnkowa, by życzyć przechodniom Wesołych Świąt i rozdając pudełeczka zapałek. Niech jedna z nich zapali świeczkę na wigilijnym stole, niech będzie symbolem rodzinnego ciepła i szczęścia. Czy można w tych okolicznościach odmówić datku? W tym roku akcję dziewczynek wsparli także chłopcy. Rozmawialiśmy z niektórymi.

Janek
Jestem z Sobolewa, chodzę do Szkoły Podstawowej nr 1, mam 12 lat. Przyszedłem tutaj z siostrą, która namówiła mnie do udziału w tej akcji. Ona jest z inną grupą, ale zbieramy na jeden cel. Rozdajemy zapałki, staramy się być mili i uśmiechnięci. Mało kto odmawia. Jestem zadowolony. Warto było przyjść. Święta spędzimy rodzinnie w domu. Będzie 11 osób. W szkole i domu było cały rok ok. Prezenty na pewno nie zawiodą.

Jakub
Jestem z Czarnkowa, chodzimy z Jankiem i koleżankami, które są w osobnej grupie, wszyscy jesteśmy ze Szkoły Podstawowej nr 1. Bardzo podoba mi się pomysł tej akcji. Nie miałem wątpliwości, aby przyjść i pomóc Juliankowi. Rozumiem tę sytuację, bo sam byłem kiedyś niepełnosprawny. Trudno z tym żyć, a ten chłopiec jest w daleko gorszej sytuacji niż ja kiedyś. Nie jest to dla mnie nowość, brałem już udział w podobnych akcjach. Ta jest jednak wyjątkowa, bo świąteczna.

Patryk
Mam 11 lat i jestem z Czarnkowa, chodzę do piątej klasy Szkoły Podstawowej. O akcji powiedzieli mi koledzy i postanowiłem do nich dołączyć. To jest moja pierwsza taka akcja, która łączy pomoc dla innej osoby z pewnego rodzaju zabawą. Jesteśmy tutaj razem, jest wiele osób i panuje fajna atmosfera. Nie żałuję, że przyszedłem i na pewno przyjdę kolejny raz. Jedyne osoby, które odmawiają, to te, które już wcześniej otrzymały zapałki. Święta spędzam w małym gronie najbliższej rodziny.

Maciej
Jesteśmy rówieśnikami z jednej klasy. Na akcję przyszedłem drugi raz. Wrażenia mam bardzo pozytywne. Kolejny raz nie żałuję, że biorę udział w takiej formie pomocy. Ludzie są życzliwi i rozumieją o co w tym chodzi. Czas Świąt jest wyjątkowy i warto też zrobić coś dla innych.

Nikodem
Jesteśmy kolegami z Maćkiem i Patrykiem. Znamy się ze szkoły i tej samej klasy. Święta spędzamy bardzo uroczyście w domu i później u babci. Wiem jak przyjemny to czas. Prezenty już wybrane i kupione. Wystarczy czekać. Niestety, nie zawsze jest tak dobrze dla wszystkich. Dlatego zdecydowałem się na dzisiejszą akcję. Namówiłem kolegów i jesteśmy, aby zrobić coś wyjątkowego dla innych. Julianek, któremu pomagamy jest w potrzebie, więc trzeba dziś tu być.

Bożonarodzeniowa szopka, która w miniony piątek została zainstalowana na Placu Wolności, ma wieloletnią historię. Jej inicjatorem był ks. Witold Broniewski, który pochodzi z Lubasza, a obecnie mieszka w Niemczech. To on wskrzesił budowę szopek w masowo odwiedzanych miejscach w całej Europie. Ten pomysł z radością kontynuowany jest także w Czarnkowie. Sens tej inicjatywy jest prosty, robiąc często w pośpiechu i przedświątecznej gorączce zakupy zapominamy o najważniejszym, o przesłaniu jakie te święta niosą. Zatrzymajmy się, zerknijmy na jedność i zgodę panującą przy żłóbku. Na postaci ludzi i zwierząt w przyjaznym i bezpiecznym miejscu. Nie dajmy się ponieść uczuciom konsumpcji ponad miarę. Może też, choć jeden z nas, wypuści na wolność symbolicznego karpia?Autorem rzeźb, jakie stanęły w szopce, jest artysta ludowy z Przytocznej Jerzy Kopeć, który wykonał przed laty bezbarwne rzeźby ukazujące ciepłe barwy surowego, lipowego drewna. Dzisiejsze rzeźby w szopce są kolorowe za sprawą planowej zamiany z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Przytocznej. Artysta i wykonawca pozostaje ten sam. Które ładniejsze warto ocenić samemu. Otwarcie szopki uświetniła Czarnkowska Orkiestra Dęta pod dyrekcją Tadeusza Kurzaca, której towarzyszyli soliści Małgorzata Zajda oraz Karol Sommerfeld. W jej otwarciu uczestniczyli ksiądz Krzysztof Makosz oraz burmistrz Andrzej Tadla. Proboszcz i dziekan odmówił modlitwę oraz zwrócił uwagę na akt daru serca, jaki ofiarowano w tym dniu wspierając akcję pomocową "Dziewczynki z zapałkami". Pomoc to najlepszy dar jaki możemy dać w Święta Bożego Narodzenia. Do mieszkańców zwrócił się także burmistrz "Dziękuję organizatorom za kolejną bożonarodzeniową szopkę. To miły akcent w naszym mieście. Akcent, którym zapewne najbardziej cieszą się dzieci, choć i my, dorośli nie pozostajemy bez wrażeń. Przy okazji, w imieniu swoim oraz samorządu, składam wszystkim mieszkańcom naszego miasta Zdrowych i Spokojnych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych. Bądźmy dla siebie dobrzy, serdeczni i życzliwi". Wrota szopki otworzone zostały przy akompaniamencie kolęd oraz sztucznych ogni, które odpalono w pobliżu szopki. Pomimo panującego chłodu, wokół świątecznej inscenizacji zrobiło się ciepło. Ciepło w sercach dorosłych i duszyczkach dzieci. Brzmiały kolędy śpiewane wspólnie z orkiestrą, płonęły światełka, migotały ozdoby na potężnej miejskiej choince. Zaczęło się. Mamy Święta.
Piotr Keil








Fot. Jakub Kazrath

Tak było w 2019 roku - relacja
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.