Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Archiwum
Dzisiaj jest: 17 sierpnia 2026, poniedziałek.  Imieniny: Anity, Elizy, Jacka, Joanny, Juliana, Mirona



free counters


KONCERT W LUBASZU



Często podkreślam, że gdyby 30 lat temu ktokolwiek powiedział mi, że zaproszę kiedyś na koncerty organizowane przeze mnie solistów czołowych teatrów operowych Polski, to raczej uznałbym to za mrzonkę, coś niemożliwego. Pamiętam, że kiedyś trafiali do naszych niewielkich miejscowości członkowie chórów operowych, ale ci wielcy... nigdy.

Organizując Festiwal Muzyki Kameralnej nadal nie przypuszczałem, że ktokolwiek z solistów tej klasy do nas zawita. Pierwszy raz spróbowałem w roku 1998, kiedy to do Drezdenka zaprosiłem Wiesława Ochmana. I choć wybijano mi to z głowy, nie wierząc, że taki koncert może dojść do skutku, to udało się. Wiesław Ochman zaśpiewał w kościele pw. Przemienienia Pańskiego i nie był to jedyny kontakt ze sławnym tenorem. Niedługo potem usłyszeliśmy kolejne wielkie gwiazdy: Iwonę Hossę, Jadwigę Rappe, Urszulę Kryger, Wojciecha Maciejowskiego, Jarosława Bręka. Z czasem za sprawą Jarosława Bręka festiwal stał się wydarzeniem uznanym i coraz częściej występowali tu znamienici polscy śpiewacy i wirtuozi.

15 sierpnia 2025 roku w ramach Letnich Spotkań Kameralnych w słynnym barokowym sanktuarium w Lubaszu wystąpiła genialna sopranistka Aleksandra Olczyk. Kościół ten to wyjątkowa perełka na mapie Polski. Dzień 15 sierpnia ma dla katolików szczególny wymiar. To Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dlatego na ten dzień artystka przygotowała najpiękniejsze utwory będące perłami światowej muzyki. Aleksandra Olczyk należy do tych nielicznych polskich śpiewaczek, która sięgnęła gwiazd, sama stając się wielką gwiazdą. Mówiąc, że sięgnęła gwiazd mam na myśli znakomite teatry operowe, w których zachwyca publiczność, przynosząc jednocześnie nam, Polakom wiele chwały. Od czasów II wojny światowej zaledwie kilka osób śpiewało na najsłynniejszej scenie, nowojorskiej Metropolitan Opera. Aby jednak tam zaistnieć trzeba wcześniej brylować w innych wielkich teatrach. Wcześniej podziwiali ją melomani w Berlinie, Wiedniu, Londynie, Paryżu, Helsinkach, Mediolanie, Madrycie i Lizbonie. Łatwiej wymienić te wielkie sceny, na których jeszcze nie śpiewała. Miałem przyjemność słyszeć ją na deskach Teatru Wielkiego w Warszawie.

Głównym tematem koncertu w Lubaszu jest Maria z Nazaretu i muzyczna adoracja Matki Chrystusa. Jej poświęcamy najpiękniejsze modlitwy, a kompozytorzy zapisali najpiękniejsze melodie. "Ave Maryja" to motyw niezwykły i każda z tych melodii trafia w głąb naszego serca. Aleksandra Olczyk zaśpiewała trzy z nich: "Ave Maria" Ch. Gounod’a, G. Caccini’ego i F. Schuberta. Ostatni z tych utworów powstawał w okolicznościach osobiście dramatycznych kompozytora. Franciszek Schubert dowiedział się o chorobie w tamtym czasie nieuleczalnej. Latem udał się do jednego z alpejskich miasteczek, do Gmuden, gdzie zamieszkał z przyjacielem w urokliwej kamieniczce. Wśród skarbów niedalekiego kościoła znajdowała się i nadal znajduje porcelanowa Najświętsza Maria Panna, zwana Madonną w Pelerynie. To wyjątkowo idylliczne miejsce. Karylion rozbrzmiewa nad cudownym jeziorem Traun, którego wody o zachodzie słońca mienią się różnymi barwami. Srebrzą się i szarzeją, aż zostaje zarys jeziora i niewyraźna linia drzew. Wśród utworów, jakie tego dnia usłyszeliśmy, była "Wokaliza" Wojciecha Kilara. Ilekroć słucham tego utworu nie mogę się oprzeć myśli, że jest to cudowne doświadczenie i ciągle w moich uszach brzmi wiersz Słowackiego: "płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny". Ostatnimi trzema utworami były: "Panis Angelicus" C. Francka, "Et incarnatus est" z mszy C-moll W. A. Mozart i jakże przejmująca aria z opery "Ganni Schicci" G. Puccini’ego "O mio babbino caro".

Ten koncert z pewnością obecni zapamiętają, bo niebiańskie głosy, gdzieś w terenie, zdarzają się bardzo rzadko, a to sanktuarium idealnie wpisuje się w koncert, jaki 15 sierpnia usłyszeliśmy. Mnie natomiast cieszy, że te najpiękniejsze "księgi trafiają po strzechy".
Wiesław Pietruszak


Fot. GOK w Lubaszu
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel/fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.