60 LAT PO MATURZE
Bukowy las, dębowy las,
I cichy szelest liści.
Przymknij swe oczy,
Wróć myślą wstecz,
Może się Goraj przyśni.
Jan Grodzicki - nauczyciel j. polskiego i historii
W trzecią niedzielę września 2025 roku zebrali się absolwenci Technikum Leśnego w Goraju z okazji 60-lecia matury. Było to 22 spotkanie klasowe w ciągu 30 lat, które pod hasłem "Goraj 65" rozpoczęły się w 1995 roku.
Na jubileuszowe spotkanie przybyło 16 absolwentów z 21, którzy szczęśliwie doczekali takiej szansy. Miejscem zebrania pierwszego dnia był pobliski Lubasz, gdzie do gościnnego "Portusa" przybyli uczestnicy wraz z trzema nauczycielami i ich małżonkami. Wieczorem, po tylu latach, odżyły wspomnienia o wszystkich nauczycielach, którzy uczniów kształtowali i przygotowywali do dorosłości. Były też wspomnienia o kolegach, którzy już odeszli. Drugi dzień upłynął na odwiedzinach miejsca początków leśnej edukacji w Goraju - Zamku, który przez pierwsze 2 lata był szkołą i internatem, a po wybudowaniu nowego gmachu szkoły stał się internatem i tak jest do dzisiaj. Wszyscy podkreślali dumę z tego, że pierwsze kroki w umiłowanym zawodzie stawiali w tej zacnej szkole i pod kierunkiem tak znakomitych i doświadczonych nauczycieli. Na 36 zdających maturę w 1965 roku w zawodzie pracowały 22 osoby, w tym 1 naukowiec, 16 leśniczych, 4 nadleśniczych, 1 inspektor oraz 5 osób w zawodach pokrewnych (tartaki, zakłady drzewne), pozostałe 9 osób pracowało w innych branżach poza leśnictwem. Po latach wiadomo, że leśnikiem na ogół zostaje się z wewnętrznej potrzeby, bo to nie tylko praca, ale i wybór drogi życiowej. Wspomnienia uczestników w skrócie pokazują, jakimi "drożdżami" dla wówczas młodych była nauka i pobyt w Technikum Leśnym w Goraju. Pasja, którą każdy rozwijał, dała owoce w postaci zasobnych lasów służących następnym pokoleniom. Przez te lata w życiu absolwentów wiele się zmieniło, jednak jedno pozostało niezmienne - sentyment do gorajskiej Alma Mater. Niech myśl noblistki Nadine Gordimer będzie przesłaniem dla kolejnych pokoleń polskich leśników
Dębów nie sadzi się dla siebie lecz dla tych, którzy przyjdą po nas.
Jerzy Tarkowski