ŚLADAMI HOCHBERGÓW
Jako regionaliści z pasji, członkowie Towarzystwa Miłośników Historii Czarnkowa wyruszyli w weekend 13-14 czerwca tropem rodziny Hochbergów. Przed drugą wojną światową właścicieli nie tylko Zamku w Goraju i okolicznych dóbr ziemskich, ale też swych głównych siedzib na Śląsku - Zamku Książąt Pszczyńskich w Pszczynie oraz Zamku Książ.
Hrabia Wilhelm Bolko Emanuel von Hochberg, posiadacz zamku gorajskiego, był przyrodnim bratem Jana Henryka XV von Hochberg (księcia von Pless) - właściciela dóbr pszczyńskich oraz Zamku Książ. Warto też zaznaczyć, iż drugą żoną Henryka była znana w historii rodu Angielka o przydomku Diasy. Z tą postacią wiąże się epizod polskiej kinematografii z 1987 roku, gdy w filmie "Magnat" w jej postać wcieliła się czarnkowianka Maria Gładkowska, występując u boku m.in. Jana Englerta, Jana Nowickiego, Bogusława Lindy i Grażyny Szapołowskiej.
Trudno opisać całokształt dziedzictwa materialnego lokalizacji, sięgającej tak naprawdę średniowiecza. Śląsk w sposób szczególny ukazuje, jak bardzo złożone potrafią być losy każdego pogranicza. Od Piastów śląskich, przez czeskich Przemyślidów, władających Austrią Habsburgów, a po XVIII-wiecznej wojnie o sukcesję austriacką - Prusaków. W końcu, po zjednoczeniu państw niemieckich w 1871 roku, Cesarstwa Niemieckiego. Ustalenia po trzech powstaniach śląskich z lat 1919-1921 przywróciły Pszczynę odrodzonej II Rzeczypospolitej, a po wrześniu 1939 miasto przypadło III Rzeszy. W 1945 roku znalazło się znów w granicach Polski. Przez wieki Polacy, Czesi, Austriacy, Niemcy, Żydzi żyli obok siebie, tworząc synkretyzm religii, obyczajów i podejścia do idei państwotwórczych. Po II wojnie światowej zarówno na Górny Śląsk, Dolny Śląsk, w tym Beskid Śląski zaczęli przybywać Kresowianie z byłych województw wschodnich II RP. Niemcy w większości wyjeżdżali, autochtoni stawali przed dylematem "czy zostać", czasami ostatecznie nie mając jednak wyboru. Nie mniej na pszczyńskim Rynku dotąd dominuje fasada nie tylko rezydencji Hochbergów, ale i kościół ewangelicki. Kulinarnie zaś - wszystkich turystów potrafi pogodzić cudowna lokalna kuchnia, z roladą, polędwiczkami w sosie grzybowym, kluskami śląskimi z kapustą i nieodzownym piwem regionalnym.
Miłośnicy rozpoczęli zwiedzanie Pszczyny w sobotę, 13 czerwca, po przybyciu około godziny 13.00. Warto wspomnieć, iż pomysł kierunku podróży powstał już w ubiegłym roku z inicjatywy Jerzego Jessy, lecz z różnych przyczyn realizację przedsięwzięcia odłożono do teraz. Imponujące zbiory kultury materialnej pszczyńskiego zamku, zwiedzane pod opieką przewodnika, pozwoliły na przyjrzenie się dziedzictwu kulturowemu miasta, regionu i rodu dawnych właścicieli. Na pewno w pamięci zostanie m.in. zbrojownia, z ekspozycją w zasadzie od średniowiecza po XX wiek. Ciekawe koligacje małżeńskie Hochbergów sięgały Wysp Brytyjskich (poprzez wspomnianą księżną Daisy), zaś wystawa militarna nawet Japonii, gdyż zobaczyć można było piękne miecze i zbroje samurajskie. Nie można też pominąć imponujących muzealiów z nostalgicznym motywem myśliwskim.
Po zwiedzeniu w sobotę Rynku, pomieszczeń i zasobów muzealnych Zamku, turyści zakwaterowali się w Bielsku Białej, by w niedzielę odwiedzić klimatyczne Ogrody Kapias w Goczałkowicach Zdrój. I tutaj kolejny raz można było przekonać się o kreatywności ludzi Śląska, gdzie w ramach skromniej rodzinnej inicjatywy z lat 70-tych ubiegłego wieku narodziła się malownicza, wielohektarowa inwestycja ogrodniczo-florystyczna wraz z rozbiciem na motywy zagraniczne flory. Całość okraszona dobrym zapleczem kulinarnym.
Miłośnicy powrócili do Czarnkowa bogatsi o nowe doświadczenia, pakiet zdjęć i pamiątek, a przede wszystkim o poczucie dobrze spędzonego wspólnie czasu. Realizacją wyjazdu zajął się wspomniany wcześniej Jerzy Jessa oraz nieoceniony organizator Jacek Kłos. Wydarzenie nie mogłoby się też odbyć bez wsparcia m.in. Lasów Państwowych - Nadleśnictwa Krucz, firm STEICO sp. z o.o., Alco-Mot sp. z o.o. oraz Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie. Za okazane wsparcie serdecznie dziękujemy.
Paweł Garstka
Towarzystwo Miłośników Historii Czarnkowa
Fot.
Sławomir Czarnecki