Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 17 września 2021, piątek.  Imieniny: Adriany, Justyny, Roberta, Wiery

R E K L A M A



free counters


DROGI. CZY WIEMY O NICH WSZYSTKO?



Dziś rozmowa z ekspertem. "Jesteśmy po to, aby kierowcom i pieszym jeździło się bezpiecznie" - w wywiadzie dla Nadnoteckich Ech mówi Grzegorz Kaźmierczak - obecny dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, a wcześniej wieloletni zastępca burmistrza Czarnkowa. Rozmowę przeprowadziliśmy w półtora roku po objęciu stanowiska. Czy po naszych drogach od tego czasu jeździ się już lepiej?

Rok, dwa lata na odcinku dróg, to chwila. W tak krótkim czasie wiele zrobić się nie da. O skuteczności podejmowanych działań decydują głównie pieniądze. Grzegorz Kaźmierczak przepracował na stanowisku wiceburmistrza, dwadzieścia lat. Jeśli dodamy, że jego funkcja związana była z inwestycjami drogowymi i budowlanymi, to skala doświadczenia obecnego dyrektora ZDP jest olbrzymia. W jaki sposób przekłada się to na stan dróg powiatowych spróbujemy wyjaśnić w poniższej rozmowie.

Objął Pan stanowisko dyrektora ZDP na początku ubiegłego roku. Jest Pan zadowolony ze zmiany?

- Pierwszą pracę po studiach podjąłem w lipcu 1984, czyli mój staż wynosi już ponad 36 lat, z tego 20 lat przepracowałem w Samorządzie Miasta Czarnków jako zastępca Burmistrza (z pewnością najlepszego Burmistrza w Wielkopolsce). Praca ta nie była łatwa, lecz bardzo satysfakcjonująca. Bezpośredni kontakt z mieszkańcami, chociaż nie zawsze przyjemny, daje dodatkową energię do dalszej pracy. Nagle, wbrew oczekiwaniom, to wszystko się kończy i pozostają pytania i niedokończone tematy. Ja na szczęście trafiłem na moment, gdzie dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Czarnkowie przechodził na emeryturę i został ogłoszony konkurs na to stanowisko. Natychmiast złożyłem wszystkie wymagane dokumenty i okazało się, że konkurs wygrałem. Muszę przyznać, że byłem bardzo zadowolony z tego powodu, gdyż wracałem na "stare śmieci", czyli do drogownictwa, a po drugie dostałem pracę, co w wieku 59 lat nie jest takie proste. Początki były trudne, gdyż kilka osób przedtem złożyło wypowiedzenie ze względu na niskie pensje, a dwie osoby odchodziły na emeryturę. Jednak dzięki znakomitej współpracy z Zarządem Powiatu, a przede wszystkim z Panem Starostą, udało się rozwiązać większość problemów i dzisiaj ZDP funkcjonuje normalnie. A odpowiadając konkretnie na Pana pytanie, to nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Czy był Pan zaskoczony stanem dróg powiatowych kiedy przyszedł Pan do ZDP?

- Stan dróg powiatowych był mi ogólnie znany, jednak było kilka elementów, które jak to się mówi "zwaliły mnie z nóg". Na 330 km dróg powiatowych ponad 30 km to drogi gruntowe (głównie w gminie Wieleń), pozostałe mają w większości nawierzchnie bitumiczne, lecz często nie odpowiadają wymaganym standardom (zbyt wąskie, nie mające właściwej nośności, bez poboczy itp.). Generalnie drogi powiatowe (z małymi wyjątkami) nie są dostosowane do potrzeb ciągle rosnącego natężenia ruchu drogowego, zarówno pod względem ilości, jak też tonażu pojazdów.

Czy wprowadził Pan jakieś zmiany w funkcjonowaniu ZDP w Czarnkowie?

- Zarząd Dróg Powiatowych w Czarnkowie posiada 21 etatów. Są trzy obwody drogowe: w Czarnkowie, w Trzciance i w Wieleniu. W każdym jest zatrudniony kierownik oraz po trzech pracowników fizycznych, przy czym każdy jest kierowcą. Wyjątek stanowi obwód drogowy w Czarnkowie, który dodatkowo zatrudnia promistę obsługującego prom na rzece Noteć w Walkowicach. Pozostali pracownicy to księgowość, kadry, obsługa techniczna i dział zajmujący się bezpośrednio administrowaniem drogami. W ostatnim czasie, po zamieszaniu związanym z wymianą kadry, udało nam się w pewnym stopniu uporządkować działanie Zarządu. Odrobinę zmieniliśmy organizację pracy i częściej się spotykamy na naradach koordynujących naszą działalność.

Proszę wskazać "swoje" najważniejsze inwestycje drogowe w obecnym i ubiegłym roku.

- Wszystkie inwestycje, te z 2019 roku, jak i te na bieżąco, prowadzone w tym roku są zadaniami wypracowanymi wspólnie przez Zarząd Powiatu, jak i samorządy poszczególnych gmin, a Zarząd Dróg Powiatowych jest jedynie ich realizatorem. To prawda, że jesteśmy często inicjatorem tych inwestycji, a to dlatego, że najlepiej znamy stan dróg.

Co nas jeszcze czeka w bieżącym roku?

- W chwili obecnej zakończyliśmy remonty cząstkowe masą na gorąco (ok. 3305 m2), powierzchniowe utrwalenia emulsją asfaltową z grysami (ok. 17 000 m2) oraz ułożyliśmy 8466 metrów kwadratowych nowych dywaników asfaltowych, przede wszystkim w Pęckowie i w Krosinku. Trwają prace przy budowie chodników w Śmieszkowie i Prusinowie, jesteśmy po przetargach na budowę chodników w Dębogórze i ul. Polnej w Śmieszkowie, ogłosiliśmy przetarg na budowę chodnika w Połajewie. Zakończyły się prace nad dokumentacją ścieżki rowerowej Drawsko - Krzyż i złożyliśmy wniosek o dofinansowanie budowy z Funduszu Dróg Samorządowych, zakończyliśmy prace dokumentacyjne budowy ścieżki rowerowej z Trzcianki w kierunku Tuczna, na ukończeniu jest dokumentacja przebudowy mostu w Mężyku. Wszystkie te dokumentacje mają realne szanse przy dofinansowaniu funduszy unijnych i rządowych na realizację w przyszłym roku. Trwają również prace dokumentacyjne na przebudowę ul. Gdańskiej w Czarnkowie od pl. J. Karskiego do wiaduktu kolejowego oraz na budowę chodnika w Romanowie.

Czy pandemia przeszkadza drogowcom w pracy?

- Generalnie nie jest źle. Przez pewien czas kilka osób prowadziło pracę zdalną, lecz nie miało to bezpośredniego wpływu na zadania wykonywane wprost na drogach. Problemy natomiast mają firmy wykonawcze, gdyż część pracowników po prostu odeszła z pracy w obawie o zdrowie. Mamy w związku z tym drobne problemy, lecz straty nie są zbyt duże i firmy po woli wracają do pracy. Największe problemy w związku z pandemią mają firmy projektowe. Muszą oni uzgadniać dokumentację z różnymi instytucjami ogólnokrajowymi, wojewódzkimi i regionalnymi, do tej pory trwało to miesiąc lub dwa, teraz dochodzi do sześciu miesięcy lub nawet więcej.

Jakich dużych inwestycji drogowych potrzebuje powiat i czego można się spodziewać w najbliższych latach?

- Jak mówiłem już na początku, stan naszych dróg nie zachwyca. Część nawierzchni pamięta jeszcze epokę komunizmu. Są one za wąskie na obecne potrzeby i standardy. Stąd spękane nawierzchnie z ogromną ilością ubytków oraz obłamanych krawędzi z niewystarczającą nośnością. Próbujemy pozyskać środki finansowe w ramach wsparcia lub dofinansowania dla inwestycji z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych dla odcinka drogi Gębice - Wyszyny, ale również zabiegamy o środki zewnętrzne z Unii Europejskiej lub programów rządowych. Właśnie pod tym kątem są opracowywane w chwili obecnej różne dokumentacje. Pilnej przebudowy potrzebuje ciąg dróg Sarbia - Huta - Komorzewo - Młynkowo - Tarnówko, który to ostatnio za sprawą map Google stał się tranzytem zarówno dla samochodów osobowych jak i ciężarowych z północy na południe. Drogi te nie są dostosowane do takich obciążeń, więc ich stan w bardzo szybkim tempie się pogarsza. W powiecie nie mamy zbyt wielu obiektów mostowych na naszych drogach, lecz te które są nadają się do natychmiastowych remontów np. most na rzece Drawa w miejscowości Łokacz Wielki lub most na Kanale Kończak w Boruszynie. Do tego stary wąski mostek w Mężyku, na przebudowę którego do końca roku powinniśmy mieć wszystkie pozwolenia.

Jakie są zawodowe marzenia i życzenia dyrektora ZDP w Czarnkowie?

- W tej chwili jako Zarząd Dróg Powiatowych siedzibę posiadamy w Czarnkowie na ul. Gdańskiej 56, gdzie jesteśmy właścicielem części obiektu. Nie posiadamy własnego zaplecza, ani placów składowych. Jesteśmy jedynie z Rejonem Dróg Wojewódzkich w Czarnkowie ich współwłaścicielami. Współpraca nasza układa się bardzo dobrze, ale to tylko wspólne korzystanie z placów i biurowca. Od firmy Poldróg (właściciela całej bazy) wynajmujemy pomieszczenia warsztatowe. Marzy mi się przejąć (wykupić) takie budynki i place, aby mieć własną bazę i być samodzielną jednostką. Jest na to nadzieja, lecz czekamy na decyzję Pana Burmistrza miasta Czarnkowa w sprawie podziału działki, na której znajduje się cała baza. Osobnym tematem jest przebudowa i utrzymanie naszych dróg, i tu moje marzenia zdecydowanie wykraczają poza granice możliwości Powiatu. Jestem tego w pełni świadomy, dlatego jest to moim marzeniem. A co do życzeń, to życzył bym sobie i innym drogowcom większego zrozumienia ze strony użytkowników dróg. Proszę, abyście Państwo zrozumieli, że my drogowcy jesteśmy po to, aby Wam kierowcom dobrze i bezpiecznie się jeździło po naszych drogach.
Piotr Keil

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.