Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 24 września 2021, piątek.  Imieniny: Daniela, Dory, Gerarda, Marii, Maryny, Teodora

R E K L A M A



free counters


DROGI DO NIEPODLEGŁOŚCI



W 1795 roku Rosja, Prusy oraz Austria na drodze porozumienia dokonały trzeciego i ostatecznego rozbioru Polski. Ziemie Rzeczpospolitej wraz z ludnością zostały podzielone pomiędzy zaborców. Państwo polskie przestało istnieć, a jego nazwa została wymazana z map Europy.

Wydarzenie to było szokiem dla Polaków. Tysiące musiały opuścić ojczyznę i udać się na tułaczkę. Wielu z nich było żołnierzami, którzy po utracie własnego państwa stali się sojusznikami wszystkich tych, którzy walczyli o wolność dla siebie. W XIX wieku wybuchały powstania narodowe dławione przez zaborców współpracujących zgodnie z zawartym Świętym Przymierzem. Każdy kolejny zryw narodowy przynosił kary, represje i okrojenie nielicznych swobód. W ostatnich latach XIX wieku sytuacja międzynarodowa zaczęła się zmieniać. Rosnąca potęga Cesarstwa Niemieckiego, zjednoczonego pod berłem pruskich Hohenzollernów, zagroziła interesom Rosji, która zaczęła szukać zbliżenia z odwiecznym wrogiem Niemiec - Francją. Święte Przymierze Rosji, Prus i Austro - Węgier zaczęło pękać. Powstały dwa wielkie bloki militarno - polityczne: Trójprzymierze (Niemcy, Austro - Węgry i Włochy) oraz Trójporozumienie (Rosja, Francja, Wielka Brytania). Po raz pierwszy od ponad stu lat państwa zaborcze znalazły się po przeciwnych stronach barykady, nieuchronnie zmierzając do konfliktu.

28 czerwca 1914 roku z ręki serbskiego nacjonalisty zginął arcyksiążę Ferdynand, brat cesarza Austro - Węgier. Wydarzenie to stało się iskrą, która doprowadziła do wybuchu pierwszej wojny światowej, która ogarnęła cały świat. Polacy obserwowali te wydarzenia z troską, ale i z rosnącym optymizmem. Wielu liczyło, że gdy zaborcy staną do walki między sobą, będą w stanie zawalczyć o niepodległą Polskę. Zdania co do tego, jak tego dokonać, albo co w ogóle to oznacza, były podzielone. W polskim życiu politycznym nie było jednomyślności, często dochodziło do sporów między stronnictwami. W debacie publicznej dominowali nacjonaliści pod wodzą Romana Dmowskiego oraz socjaliści, wśród których wyróżniał się Józef Piłsudski. Tych dwóch liderów różniło wszystko - od osobistych niesnasek, po wizję przyszłości Polski.

Roman Dmowski konsekwentnie widział przyszłość Polski u boku Rosji. W wyniku rewolucji 1905 roku wszedł do Dumy - rosyjskiego parlamentu. Dmowski uważał, że carat i jego polityka nie są w stanie wynarodowić Polaków, w odróżnieniu od agresywnej germanizacji, która była prowadzona w zaborze pruskim. Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa Dmowski wsparł carat i zaangażował się w pracę na rzecz porozumienia polsko - rosyjskiego. Jego politycznym celem było uzyskanie dla ziem polskich autonomii pod rządami carskimi. Gdy wojska rosyjskie zaczęły ponosić klęski i Niemcy zajęli Warszawę, wyjechał na zachód, by działać na rzecz Polski u boku zachodnich partnerów z Trójporozumienia. W 1917 roku został prezesem Komitetu Narodowego Polskiego założonego w Lozannie w Szwajcarii, który przez Wielką Brytanię i Francję został uznany za namiastkę polskiego rządu na emigracji.

Józef Piłsudski, w odróżnieniu od Romana Dmowskiego, postrzegał carat i Rosję jako głównego wroga Polski. Postawa ta wynikać mogła z doświadczeń jego młodości - jego ojciec był powstańcem styczniowym, on sam i jego brat zostali skazani na wywózkę na Syberię za udział w spisku na życie cara. Choć był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej, najważniejszą sprawą dla niego była walka o niepodległość Polski, nie wahał się doprowadzić do rozłamu w partii, gdy część działaczy chciała odsunąć walkę o niepodległość na dalszy plan. Piłsudski gotów był porozumieć się niemal z każdym, kto mógłby wspomóc go w walce z carem. W 1904 roku udał się nawet do Tokio, by szukać wsparcia dla planowanego powstania u Japończyków (co ciekawe spotkał się tam z Dmowskim, który chciał odciągnąć Japończyków od współpracy z socjalistami). Po wybuchu pierwszej wojny światowej Piłsudski wsparł cesarstwo Austro - Węgierskie, tworząc Legiony Polskie, których został dowódcą.

5 listopada 1916 roku władze niemieckie i austriackie wspólnie wydały proklamację, która zawierała obietnicę powstania niezależnego Królestwa Polskiego z ziem zaboru rosyjskiego. Krok ten, obliczony na zyskanie przychylności Polaków i napływ ochotników do Legionów, doprowadził do umiędzynarodowienia sprawy polskiej. W krótkim czasie Rosja zapowiedziała powstanie Królestwa Polskiego w unii osobistej z Rosją, a prezydent USA Woodrow Wilson dzięki wpływowi światowej sławy pianisty Ignacego Paderewskiego, opowiedział się za powstaniem niepodległej Polski. Nagłe zainteresowanie sprawą polską miało daleko idące reperkusje. Niemcy na ziemiach polskich zdobytych na Rosjanach utworzyli Tymczasową Radę Stanu, czyli kontrolowany przez siebie rząd polski. Zażądali również, by Legiony Polskie Piłsudskiego złożyły przysięgę na wierność Królestwu Polskiemu oraz cesarzowi Niemiec Wilhelmowi II. Piłsudski i część wiernych mu oddziałów odmówiło. Żołnierze zostali internowani, a Piłsudski uwięziony w twierdzy magdeburskiej. W połowie roku 1918 sytuacja na frontach I wojny światowej wyglądała dla państw tworzących Trójprzymierze dramatycznie. Choć ogarnięta rewolucją Rosja została pokonana i wycofała się z walki, Trójporozumienie wzmocniło swe siły po przystąpieniu USA do wojny w 1917 roku. Trójprzymierze, które w 1914 roku tworzyły Niemcy, Austro - Węgry i Włochy przestało istnieć. Włochy zmieniły strony już w 1915 roku, a Austro - Węgry rozpadały się na skutek klęsk i ruchów narodowowyzwoleńczych. Na domiar złego, obywatele niemieccy byli zmęczeni ciągłymi stratami i wyrzeczeniami, które nie przynosiły żadnych korzyści. Narastały nastroje rewolucyjne. Po kryzysie związanym z przysięgą wierności, władze niemieckie powołały na ziemiach polskich Radę Regencyjną, która miała rządzić do czasu wyboru nowego króla. Była ona jednak nadal postrzegana jako marionetka w rękach niemieckich. Na początku 1918 roku proklamowała ona niezależność od władz niemieckich, a 7 października 1918 roku ogłosiła Polskę niepodległym krajem. 10 listopada cesarz Wilhelm II uciekł z kraju porzucając tron. Następnego dnia Niemcy podpisały rozejm w Compiegne, kończący I wojnę światową. Polacy byli gotowi utworzyć swoje własne, wolne Państwo. W Warszawie działała Rada Regencyjna. W zaborze austriackim kontrolę sprawowała Komisja Likwidacyjna z Wincentym Witosem i Ignacym Daszyńskim. Na zachodzie działał Dmowski, uznany przez władze Ententy za legalnego przedstawiciela rządu polskiego. Potrzebny był ktoś, kto mógłby wszystkie te siły połączyć i pokierować do czasu, aż pojawią się władze pochodzące z wolnych wyborów. 10 listopada do Warszawy przyjechał uwolniony z twierdzy magdeburskiej Józef Piłsudski. Cieszył się on dużą popularnością i sławą dobrego żołnierza. Już następnego dnia niepopularna Rada Regencyjna powierzyła mu stanowisko Naczelnego Wodza Wojska Polskiego, by w parę dni później, 14 listopada rozwiązać się i przekazać całość zwierzchniej władzy Piłsudskiemu. Jeszcze tego samego dnia Piłsudskiemu podporządkował się rząd lubelski Ignacego Daszyńskiego, dzięki czemu Polska objęła tereny będące niegdyś w posiadaniu Austro - Węgier. Nowe władze polskie uznał także Roman Dmowski, który otrzymał od Piłsudskiego mandat do reprezentowania Polski na konferencji pokojowej w Wersalu. Pomimo zwycięstwa Ententy losy ziem polskich w zaborze pruskim nie były przesądzone. Niemcy traktowali je jako część Rzeszy i nie dopuszczali możliwości ich oddania. Administracja niemiecka była jednak porażona upadkiem cesarza i panującymi nastrojami rewolucyjnymi. Lokalnie władza zaczęła przechodzić w ręce powstających Rad Robotniczych i Żołnierskich, w których aktywnie działali Polacy. Jednocześnie trwały przygotowania do powstania, w które zaangażowała się mocno związana z Piłsudskim Polska Organizacja Wojskowa. Na początku grudnia w Poznaniu obradował Sejm Dzielnicowy, reprezentujący Polaków żyjących na ziemiach zaboru pruskiego. Wyraził on wolę przyłączenia do wolnej, niepodległej Polski. 27 grudnia do Poznania przyjechał Ignacy Jan Paderewski, znany pianista, kompozytor i polski patriota. Na jego cześć mieszkańcy zorganizowali manifestację, która doprowadziła do zamieszek w mieście. Walki rychło przerodziły się w powstanie, które ogarnęło całą Wielkopolskę. Dzięki dobrej organizacji i ofiarności zakończyło się ono sukcesem i Wielkopolska została przyłączona do odradzającej się Polski.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości nie było jednorazowym wydarzeniem, lecz długotrwałym procesem, na który wpływ miało wiele czynników. W Polsce 11 listopada został ustanowiony Świętem Niepodległości w 1920 roku. 11 listopada jest więc datą symboliczną - wiąże losy Polski z wydarzeniami na świecie, z końcem krwawej zawieruchy pierwszej wojny światowej, ale też podkreśla rolę Józefa Piłsudskiego, jako jednego z ojców niepodległości. Warto przy tym pamiętać, że nie było jednej drogi do niepodległości. Wolna Polska miała wielu ojców i wiele matek - tych znanych i tych, o których podręczniki milczą.
Mikołaj Kułakowski
Muzeum Ziemi Czarnkowskiej

Józef Piłsudski podczas przeglądu wojsk
(Narodowe Centrum Cyfrowe)

Roman Dmowski

Członkowie Rady Regencyjnej przed intromisją, 27 października 1918 r.
(Narodowe Centrum Cyfrowe)

Rozbrajanie żołnierzy niemieckich w Warszawie, listopad 1918 r.
(Wikipedia)

Józef Piłsudski oraz Ignacy Jan Paderewski, 1919 r.
(Narodowe Centrum Cyfrowe)
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.