Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 14 listopada 2018, środa.  Imieniny: Agaty, Elżbiety, Emila, Józefa, Włodzimierza

R E K L A M A















free counters


DZIEŃ SPIECZONEGO BLIŹNIAKA 2008


Gdy zapytasz kogokolwiek
Gdzie bliźniaków spotkać mrowie?
To odpowiedź będzie jedna
Ich najwięcej jest w Czarnkowie!


Już od dziesięciu lat Czarnków jest miejscem corocznych spotkań bliźniąt pod hasłem "Dzień Spieczonego Bliźniaka". Każdą wcześniejszą edycję charakteryzowała doskonała atmosfera, wyśmienita zabawa i mnogość różnorakich atrakcji. Nie inaczej było tym razem, choć jak na jubileusz przystało, nie zabrakło niespodzianek, zarówno dla bliźniąt, zgromadzonej publiczności jak i samych organizatorów.

W tym roku frekwencja była rekordowa. Chęć udziału w spotkaniu wyraziły 133 pary oraz trojaczki. Najmłodszy tandem liczył 3 miesiące, najstarszy 84 lata. Po raz pierwszy Czarnków gościł bliźnięta zza granicy, co zmieniło status imprezy z ogólnopolskiej na międzynarodową. Daniel i Nico Heinelt oraz Felix i Oliver Tunn przyjechali z partnerskiego miasta Gadebusch w towarzystwie burmistrza Ulricha Howesta. Po tej wizycie można być pewnym, że w przyszłym roku przyjaciół z Niemiec będzie znacznie więcej.
X jubileuszowy "Dzień Spieczonego Bliźniaka" zainaugurowała uroczysta msza św. w intencji bliźniąt i ich rodzin odprawiona przez ks. proboszcza Krzysztofa Sobkowiaka w kościele parafialnym pod wezwaniem Marii Magdaleny. Zaraz potem, tuż obok na pl. Wolności, rozpoczęły się turnieje, wśród których znalazły się konkurencje polegające na nawlekaniu makaronu na sznurek, rzucaniu piłką do celu oraz umieszczaniu gumowego krążka na specjalnym stelażu. Głównymi uczestnikami zabaw były dzieci, choć nie zabrakło też zawodników nieco starszych. W konkursach liczyła się precyzja i łączny czas startującej dwójki. Największą jednak atrakcją, skierowaną tylko dla dorosłych i wyzwalającą niesamowite ilości adrenaliny, była wspinaczka na szczyt drabiny strażackiej. Okazało się, że kobiety wcale nie były gorsze od mężczyzn, a niejednokrotnie wykazywały się większymi predyspozycjami do pełnienia zaszczytnego zawodu strażaka. Najlepsze duety zostały uhonorowane nagrodami. W międzyczasie publiczność zabawiał clown Ruphert, który wraz z pomocnikiem nie pozwalał na nudę. W powietrze leciało konfetti, pary pląsały, a na koniec wszyscy mogli uatrakcyjnić swoją fryzurę fantazyjnymi kolorami. Co kilka chwil zabawę przerywało chóralne odśpiewanie hymnu bliźniaków.
Około godziny 15 ruszyła parada uliczna pod nazwą "Bliźniaki przyszłością narodu", którą pilotowały samochody głównego sponsora imprezy - firmy "Dora Metal" oraz radiowóz policyjny. Uczestnicy, niosąc transparenty "Bliźniak bliźniakowi oka nie wykole", "Nie każda jest taka święta, żeby zaraz mieć bliźnięta", "Bliźniaki wszystkich krajów łączcie się", w asyście Czarnkowskiej Orkiestry Dętej i zespołu pa-marsze "Magdalenki", paradnie przemaszerowali ulicami Czarnkowa do parku Staszica, gdzie na deskach amfiteatru nastąpiła prezentacja bliźniąt, podczas której zachęcano zgromadzonych do kupowania losów i głosowania na najbardziej podobną parę. Przy tej okazji wyszło na jaw, że jeden duet brał udział we wszystkich dziesięciu edycjach "Dnia Spieczonego Bliźniaka". Gadżety promujące Czarnków powędrowały do Krystyny Kucharskiej z Dąbrówki Leśnej i Bożeny Wenc z Parkowa. Upominkami wyróżniono także bliźniaki, które dotarły na imprezę z najodleglejszego zakątka naszego kraju. Prezenty związane z powiatem czarnkowsko - trzcianeckim pojechały z Pawłem i Piotrem Marczukami do Białegostoku. Swoje nagrody wręczył także wiceprzewodniczący rady powiatu Bogdan Tomaszewski. Uhonorował najmłodszą parę z powiatu Mateusza i Bartosza Jaroszów z Czarnkowa oraz najmłodszą parę ze wszystkich biorących udział w zabawie Michała i Izabelę Berg ze Złotnik. Miłym akcentem było wręczenie kwiatów najstarszej parze Janinie Dukat i Stanisławie Nowakowskiej z Obornik Wlkp. Widownia z wielkim zaangażowaniem odśpiewała "Sto lat". Należy mieć nadzieję, że życzenia tak sędziwego wieku dotyczyły uhonorowanej pary i samej imprezy.
Po wręczeniu upominków na scenie pojawili się zaproszeni goście. Samych słonecznych dni, radości i powodzenia życzył bliźniętom patron honorowy imprezy minister gospodarki Adam Szejnfeld. Do życzeń przyłączył się burmistrz Czarnkowa Franciszek Strugała oraz burmistrz Gadebusch. Następnie panowie w asyście bliźniąt z Niemiec i pary biorącej udział we wszystkich edycjach dokonali uroczystego zdmuchnięcia świeczek na wielkim, urodzinowym torcie.
Po rozdzieleniu słodkiego deseru przed publicznością wystąpił zespół taneczny "Balans" Pomimo ograniczonego przez sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy miejsca, "Rumba" i "Jive" w wykonaniu młodych artystów rozgrzały atmosferę do czerwoności. Po wrażeniach tanecznych przyszedł czas na młodą, utalentowana czarnkowską wokalistkę Olę Maćkowiak, która śpiewem zdradziła widzom co zrobi "jak będzie duża", a następnie przeniosła wszystkich w klimat pięknego rejsu "parostatkiem". Chwilę później łagodne fale przyniosły na scenę Capellę Zamku Rydzyńskiego. Kwintet instrumentów dętych blaszanych pod kierownictwem trębacza Mieczysława Leśniaczka ma w swoim repertuarze różnorodne gatunki muzyczne. O tym, że z powodzeniem połączyć można muzykę operową i rozrywkową z akompaniamentem instrumentów dętych przekonali się uczestnicy niedzielnego święta, którzy podróżowali od walca do "Beatlesów". Na scenie nie zabrakło też poznanego wcześniej clowna "Rupherta" oraz śmiałków chcących sprawdzić swoją wiedzę w konkursie "Co dwie głowy, to nie jedna". Najlepszymi wiadomościami z dziedziny muzyki, sportu i znajomości sławnych bliźniąt popisały się Barbara Kowalska i Anna Zamorska ze Złotowa. Natomiast wszystkich uczestników uhonorowano nagrodami.
Po zmaganiach konkursowych na scenę wkroczyła gwiazda wieczoru - Robert Janowski z zespołem. Wokalista zaprezentował się w repertuarze złożonym ze standardów muzycznych, umiejętnie przeplatając nastrojowe ballady z ostrym rockowym brzmieniem. Było radośnie i nostalgicznie, a w efekcie i tak "wkoło było wesoło".
Robert bawił publiczność aż do momentu ogłoszenia wyników konkursu pod nazwą "Jak dwie krople wody". Okazało się, że widzowie za najbardziej podobną do siebie parę uznali Aarona i Rayana Larachi z przypisanym numerem 60. Dzieci w asyście rodziców odjechały na nowiutkich rowerach. Czy do samego Ujścia, nie wiemy. Natomiast telewizor, czyli główną nagrodę w loterii, odebrały bliźnięta Sonia i Sandra Laskowskie z Mikołajewa, a szczęście przyniósł im los o numerze 669.
Niedzielę pełną wrażeń zakończyła konsumpcja pieczonych w ognisku "pyr" i zabawa taneczna pod gwiazdami, na której do tańca przygrywał zespół "Ram".
Marcin Małecki
































Fot. Marcin Małecki

Tak było w zeszłym roku
Plakat
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.