Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 17 listopada 2018, sobota.  Imieniny: Elżbiety, Flory, Grzegorza, Walerego, Zbysława

R E K L A M A















free counters


XV DZIEŃ SPIECZONEGO BLIŹNIAKA


Już od piętnastu lat Czarnków jest miejscem corocznych spotkań bliźniąt pod hasłem "Dzień Spieczonego Bliźniaka". Każdą wcześniejszą edycję charakteryzowała doskonała atmosfera, wyśmienita zabawa i mnogość różnorakich atrakcji. Nie inaczej było tym razem, zwłaszcza, że podczas kryształowego jubileuszu dopisała zarówno pogoda, jak i frekwencja. Chęć udziału w zabawie wyraziło 129 par i 2 zespoły trojaczków.

Świętowanie rozpoczęło się w samo południe na placu Wolności od pokazu akrobatyki rowerowej. Piotr Sońta udowadniał, że po jedenastu latach ciężkiego treningu można bezbłędnie wykonać wiele efektownych ewolucji. Sportowiec na jednośladzie pokonywał przeszkody, skakał wzwyż i przez skakankę, żonglował, a także kołem przebijał baloniki umieszczone pomiędzy nogami wyłonionych z publiczności śmiałków. Wypadków nie odnotowano. Następnie na scenie pojawił się zespól wokalny "Raptusie", złożony z bliźniaczek Rozalii i Zuzanny Waścińskich oraz taty Janusza. Repertuar był iście wakacyjny, a trio w piosenkach zachęcało do wyjazdów, głównie na Mazury. Zakończenie mini koncertu było sygnałem do rozpoczęcia konkursu "Artystyczne deble", czyli prezentacji talentów bliźniaczych. Nie zabrakło popisów wokalnych, aktorskich i zręcznościowych, w tym trudnej sztuki jazdy na trzykołowym monocyklu. Wreszcie przyszedł czas na występ teatru "Akt" z Olszynki Grochowskiej w spektaklu "In blue". Widzowie obejrzeli lekkie i niebanalne w formie przedstawienie, stanowiące połączenie pantomimy, tańca, cyrku, teatru ulicznego i happeningu. Tematem przewodnim była podróż w krainę wyobraźni, w którą niespodziewanie wyruszył główny bohater. Docierając do fantazyjnego wodnego świata obserwował wiele ciekawych obrazów: czasem lirycznych, jak spokojne jezioro, czasem plastycznych, jak rwący strumień, a czasem gwałtownych, jak wzburzone morze. Środkami wyrazu była pantomima, akrobacje na podwieszanej szarfie oraz tańce: z wielkimi pelerynami - skrzydłami, z wachlarzami w ogromnych kulach oraz na klasycznych szczudłach i powerizerach. Obok prezentacji scenicznych, atrakcję stanowiły liczne punkty rozlokowane na terenie całego placu Wolności. Zwłaszcza najmłodsi przyozdabiali twarze najrozmaitszymi malunkami, pozowali do zdjęć z cierpliwym Jankiem z Czarnkowa lub pluszowymi maskotkami oraz trenowali refleks unikając strumieni wody w czasie spacerów po fontannie. Największym jednak przeżyciem, bez względu na wiek, wyzwalającym niesamowite ilości adrenaliny, była "przejażdżka" koszem zamocowanym na wysięgniku wozu strażackiego. Prawie wszystkie bliźnięta zobaczyły Czarnków z lotu ptaka, a że widoczność była dobra, także nadnoteckie łąki i część "Szwajcarii Czarnkowskiej". Utracone podczas zabaw siły szybko regenerował hot-dog lub słodka wata cukrowa. Na koneserów natomiast niespodzianka czekała na deptaku przy "Melanż Cafe", gdzie kawę osobiście serwował wicemistrz Polski w przyrządzaniu "latte art" Michał Błasiak. Spod ręki artysty wychodziły prawdziwe dzieła sztuki, niestety bardzo nietrwałe, za to wyjątkowo smaczne.
Po wspólnym zdjęciu, także z udziałem Łukasza i Pawła Golców, ruszyła parada uliczna pod nazwą "Bliźniaki przyszłością narodu", którą pilotował radiowóz policyjny. Uczestnicy niosąc transparenty: "Bliźniak bliźniakowi oka nie wykole", "Nie każda jest taka święta, żeby zaraz mieć bliźnięta", "Bliźniaki wszystkich krajów łączcie się", w asyście Czarnkowskiej Orkiestry Dętej, zespołu pa-marsze "Magdalenki" oraz ogromnych motyli z teatru "Akt", paradnie przemaszerowali ulicami Czarnkowa do parku Staszica. Tam, na deskach amfiteatru, oficjalnego otwarcia imprezy dokonał burmistrz miasta Czarnków Franciszek Strugała. Później nastąpiła prezentacja bliźniąt, podczas której wyszło na jaw, która z par jest najstarsza, która najmłodsza, a która przyjechała do Czarnkowa z najdalszego miejsca. Upominkami wyróżniono Katarzynę Sell z Połajewa i Zofię Mańkowską z Wiardunek, Wiktorię i Huberta Szkolików z Czarnkowa, którym okazałe pluszaki ufundował i wręczył radny powiatowy Bogdan Tomaszewski oraz Elżbietę Żegota z Piotrkowa Trybunalskiego i Irenę Gajda z Żarnowicy. Ponadto uhonorowano Zuzannę i Amelię Żiółkowskie, które do Czarnkowa przyjechały z Niemiec. Zakończenie prezentacji było sygnałem do wyjścia na scenę dla najmłodszych i nieco starszych artystów, którzy talent taneczny oraz wokalny rozwijają w Czarnkowskim Domu Kultury pod okiem instruktorów Anny Machmar, Marii Gęsickiej i Michała Górznego. W dwóch odsłonach tańczyły dzieci z zespołów "Tip - Top" i "Hokus Pokus", a w przeróżnych konfiguracjach śpiewali: Alicja Radomska, Karena Szeląg, Ola Maćkowiak, Tomek Czarnecki i Bartek Tuta. Po raz drugi w tym dniu przed publicznością zaprezentował się też zespół wokalny "Raptusie". Gdy tylko umilkła muzyka rozegrano konkursy "ryczące 40-stki" i "pociąg". W pierwszym należało zebrać jak najwięcej piłek rozrzuconych wśród publiczności, a w drugim nagrodę otrzymywały osoby tworzące, zgodnie z jubileuszem, co piętnasty wagonik. Po zmaganiach sportowych po raz trzeci wystąpili członkowie teatru "Akt", tym razem z przedstawieniem "Śmietnik". Aktorzy zaprosili widzów do swojego świata, a konkretniej ze swoim światem przyszli do widzów, z których niejeden walczył z olbrzymią muchą, nie zdążył uchylić się przed ciosem maczugą lub mógł zaprzyjaźnić się z naturalnych rozmiarów marionetką. Po sporej dawce teatralnych doznań ogłoszono wyniki w konkursach "Foto" i "Moda na bliźniaki". W tym pierwszym najwyżej oceniono fotografie: Katarzyny i Joanny Skorupka z Gostynia, Weroniki i Zuzanny Karwackich z Barlinka oraz Przemysława, Bartosza i Helenę Napierałów z Popówka. Z kolei w drugim z konkursów przyznano trzy równorzędne wyróżnienia, a nagrody otrzymali: Mikołaj i Michał Sidorko z Wałcza, Jakub i Klaudia Kołda ze Złotowa oraz Paulina i Daria Kowalewskie z Szydłowa. Nie był to koniec rywalizacji konkursowej, gdyż na scenę weszli chętni do popisania się wiedzą o głównym sponsorze imprezy - firmie Dora Metal. Pytania nie były zbyt trudne, choć nie obyło się bez małych potknięć. Punktacja końcowa była zróżnicowana, ale naturalnie nagrodzono wszystkich startujących. Na scenie nie zabrakło też śmiałków chcących sprawdzić swoją wiedzę w konkursie "Co dwie głowy, to nie jedna". Tutaj rywalizacja była wyjątkowo wyrównana. Komplet punktów zebrali Adam i Krzysztof Ostrowscy z Pisza i Prochowic, Katarzyna i Joanna Skorupka z Gostynia oraz Paweł i Piotr Maciejewscy z Poznania. Do czerwoności podgrzały atmosferę wyniki konkursu "Jak dwie krople wody". Okazało się, że za najbardziej podobną parę uznano Nadię i Nikolę Leśniak z przypisanym numerem 1. Zwyciężczynie do Poznania zabrały rowery ufundowane przez Bank Spółdzielczy w Czarnkowie. Drugie miejsce i notebooki od SKOK Wielkopolska przypadły Agnieszce i Joannie Cyfert z Lubonia, a drukarki od firmy Komputronik i kosze pełne smakołyków od Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Czarnkowie odjechały do Ostrowca z Zuzanną i Hanną Kapeckimi oraz do Szydłowa z Pauliną i Darią Kowalewskimi. Po emocjach konkursowych na scenie pojawili się z pewnością najbardziej rozpoznawalni bliźniacy - Łukasz i Paweł Golec wraz z uOrkiestrą. Zespół w doskonałym stylu zrobił to, czego oczekiwała publiczność, a więc wykonał swoje największe przeboje. Wyjątkowej atmosfery panującej w amfiteatrze nie da się opisać, wypada jednak nadmienić, że koncert trwał nieprzerwanie dwie godziny, a "Crazy is my life", "Pędzą konie", "Ściernisco", czy "Lornetkę" śpiewali wszyscy, najczęściej na stojąco. Jak się okazało bracia są nie tylko profesjonalnymi, ale również wesołymi, otwartymi i przyjaznymi muzykami. Po występie do ostatniego fana podpisywali płyty i plakaty oraz chętnie pozowali do zdjęć. Ot, góralski charakter.
Dodatkowo, podczas imprezy w parku Staszica, kwestowali wolontariusze, którzy zbierali datki na zakup nowoczesnego wózka inwalidzkiego dla Dagmary Lachmann, czarnkowianki od urodzenia chorującej na rozszczep kręgosłupa. Przez całe popołudnie udało się zebrać ponad 2100 zł. To oczywiście kwota niewystarczająca, ale akcja trwa, a wszyscy zainteresowani pomocą więcej informacji mogą znaleźć na "Facebooku" pod hasłem "Komitet Przyjaciół Dagi".
Dzień pełen wrażeń zakończyła konsumpcja pieczonych w ognisku "pyr" i zabawa taneczna pod gwiazdami, na której przygrywał zespół "Hazard".
Marcin Małecki



















































Fot. Marcin Małecki

Ładuję plik...

Poczekaj na załadowanie filmu

Tak było w zeszłym roku
Plakat
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.