Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 25 czerwca 2019, wtorek.  Imieniny: Doroty, Jana, Łucji, Wilhelma, Witolda

R E K L A M A

















free counters


MIKOŁAJKI



Zbliża się dzień, na który czekają wszystkie grzeczne dzieci - Mikołajki! Już niedługo buciki ustawione równiutko pod łóżkiem zapełnią się prezentami, a szczęśliwcy może nawet zdołają zobaczyć skraj czerwonej szaty gdzieś za oknem.

Świętego Mikołaja nie trzeba chyba przedstawiać. Kojarzymy go z setek filmów, bajek, reklam i etykiet. Wesoły grubasek w czerwonym kubraku i czapce, w saniach zaprzęgniętych w renifery stał się żywym elementem popkultury. Nie jest to jednak prawdziwy Święty Mikołaj. Prawdziwy jest znacznie starszy.

Według legendy Mikołaj był biskupem Myry w Azji Mniejszej gdzieś w III lub IV wieku. Odziedziczył duży majątek, którym chętnie dzielił się z ubogimi. W Myrze żył także pewien poganin, bogacz, który naigrywał się z niego i szkodził chrześcijanom. Los się jednak od niego odwrócił i zbankrutował. Pozostały mu jedynie trzy córki na wydaniu, których nikt jednak nie chciał, bo nie mogły liczyć na posag. Ów poganin z ciężkim sercem zdecydował się sprzedać je w niewolę. Mikołaj, słysząc o tym, zdecydował się pomóc. W nocy, przez otwarte okno, wrzucił do domu swego wroga trzos pieniędzy, dzięki którym najstarsza córka znalazła męża. Następnej nocy uczynił tak samo. Trzeciej nocy, ojciec córek, zaczaił się, chcąc dowiedzieć się, kto jest jego dobroczyńcą. Zobaczywszy biskupa nawrócił się i został dobrym chrześcijaninem.

Tyle mówi nam legenda. Sama postać biskupa Mikołaja cieszyła się popularnością już w średniowieczu, a on sam traktowany był jako patron dzieci. Dzień, w który go wspominano, 6 grudnia, stał się radosnym, dziecięcym świętem. Organizowano wówczas przedstawienia dla najmłodszych, na których przedstawiano jego czyny. Ze średniowiecza znany jest obecny w niektórych regionach zwyczaj obierania dziecięcego biskupa, który na ten dzień symbolicznie przejmował władzę w mieście; innym, popularnym zwyczajem w szesnastowiecznej Anglii było wynoszenie dyrektorów szkół przez uczniów.

Obyczaj zostawiania podarków dla dzieci również sięga średniowiecza. Być może wywodzi się od rozdawanych w czasie przedstawień smakołyków dla najmłodszych, być może od prezentów, jakie w ten dzień rozdawały ubogim francuskie zakonnice - nie wiadomo. Ważne, że w całej Europie 6 grudnia dzieci otrzymywały od świętego Mikołaja prezent. Dzieci we wszystkich krajach przygotowują się do tego dnia - w Czechach dzieci przypinają skarpety do okien, w Holandii zostawiają buciki pod kominkiem. W Polsce wypastowane buciki stawiają koło łóżka lub na korytarzu. I oczywiście starają się być grzeczne! Bo choć Mikołaj ma dobre serce, na prezent od niego liczyć mogą tylko te miłe i dobrze wychowane. Urwisy i nicponie prędzej dostaną karę - rózgę na przestrogę, kawałek węgla lub zgniłego ziemniaka.

A jak do biskupa Miry ma się nasz współczesny Mikołaj? W krajach protestanckich prezenty zwykło się rozdawać w dzień Bożego Narodzenia, 25 grudnia. Oczywiście, nie mógł ich rozdawać katolicki biskup. Próbowano więc wprowadzić zwyczaj, że dzieci obdarowuje Dzieciątko Jezus, które ma do pomocy jednego z Mędrców. Tradycja związana ze świętym Mikołajem jednak przeważyła i Mędrzec na powrót stał się Mikołajem, a Dzieciątko jego pomocnikiem - Elfem, Śnieżynką albo Czarnym Piotrusiem. Ta nowa, pozbawiona religijnych powiązań postać, znany nam jowialny wygląd zyskała w 1930 roku, dzięki reklamie dla Coca- Coli namalowanej przez Freda Mizena.

W Polsce święty Mikołaj odwiedza wszystkie dzieci, niezależnie od tego gdzie mieszkają, w nocy z 5 na 6 grudnia. Według mieszkańców północnej i zachodniej Polski, Mikołaj przynosi także prezenty pod choinkę w Wigilię. Wielkopolanie twierdzą zaś, że wyręcza go w tym Gwiazdor. Na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie na Boże Narodzenie prezenty przynosi Gwiazdka, a na Górnym Śląsku - Dzieciątko.

Ów jegomość z reklamy często nazywany jest u nas także Gwiazdorem; kiedyś nazywano tak jednego z kolędników, krążących od domu do domu w czasie Bożego Narodzenia. Ten prawdziwy gwiazdor trzymał gwiazdę na kiju, miał na sobie czapę, baranicę i długą brodę. Był też postrachem dzieci, gdyż odpytywał je z pacierza i dowiadywał się, czy były grzeczne. Jeśli nie, mógł nawet świsnąć witką po łydkach! Wraz z zanikiem zwyczaju kolędowania i postępem popkultury, te dwie postaci zlały się w jedną, naszego współczesnego Gwiazdora.

Mikołajki są pięknym, radosnym i starodawnym świętem dzieci. Dziś, pod nawałem popkultury, kiedy zamerykanizowany Santa Claus atakuje nas z każdego kąta od początku listopada, zachęcając do kupna coraz to nowych gadżetów, najbardziej potrzeba nam oddechu. Może warto wspomnieć 6 grudnia biskupa Mikołaja i wsunąć kochanemu maluszkowi tabliczkę czekolady w bucik? Niech pozostanie na tym świecie trochę magii, nie tylko reklama...
Mikołaj Kułakowski
Muzeum Ziemi Czarnkowskiej


Święty Mikołaj w stroju biskupa z dziećmi na holenderskiej pocztówce z 1886 roku.
Widoczny pomocnik świętego Zwarte Piet (Czarny Piotruś). Fot. Wikipedia.
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.